Wsparcie Samorządu Województwa Lubuskiego, obejmujące dotowanie wszystkich połączeń realizowanych z zielonogórskiego lotniska Babimost, jest kluczowe dla funkcjonowania portu i rozwoju jego siatki połączeń – wskazują Polskie Porty Lotnicze. Operator podkreśla jednocześnie, że podejmuje działania zmierzające do poprawy rentowności lotniska, m.in. poprzez rozwój ruchu czarterowego i inwestycje w infrastrukturę.
Lotnisko Zielona Góra-Babimost należy do najmniejszych portów lotniczych w Polsce. Jak podkreślają Polskie Porty Lotnicze, jego funkcjonowanie wymaga stałych nakładów finansowych związanych zarówno z utrzymaniem infrastruktury, jak i zapewnieniem odpowiedniej, wysoko wyspecjalizowanej obsługi.
Polskie Porty Lotnicze (PPL) zwracają uwagę, że konieczność utrzymywania infrastruktury wynika przede wszystkim z wymogów dotyczących bezpieczeństwa i pełnej operacyjności portu. Obejmuje to m.in. zapewnienie oświetlenia, ogrzewania i chłodzenia obiektów, sprzątanie, dostawę mediów oraz utrzymanie specjalistycznych służb i urządzeń niezbędnych do obsługi statków powietrznych i pasażerów.
Operator deklaruje, że stara się optymalizować koszty funkcjonowania portu, jednak za najważniejszy kierunek działań uznaje zwiększanie ruchu lotniczego. W tym zakresie istotną rolę odgrywa Samorząd Województwa Lubuskiego, który wspiera rozwój siatki połączeń i finansowo angażuje się w realizowane z Babimostu rejsy.
19 mln zł straty operacyjnej Skala wyzwania pozostaje duża. Przychody ze sprzedaży portu lotniczego Zielona Góra-Babimost wyniosły 12,059 mln zł, podczas gdy koszty działalności operacyjnej sięgnęły 31,080 mln zł. Oznacza to
stratę operacyjną na poziomie około 19 mln zł. Przy ruchu wynoszącym 80,7 tys. pasażerów przekłada się to na około 236 zł straty operacyjnej na każdego podróżnego. Po uwzględnieniu amortyzacji dotyczącej środków trwałych objętych odpisem aktualizującym strata ekonomiczna wyniosłaby około 19,7 mln zł.
Jednocześnie w 2025 roku port zwiększył przychody mimo niewielkiego spadku liczby pasażerów. Przychody wyniosły 12,059 mln zł wobec 10,235 mln zł rok wcześniej, co oznacza wzrost o 17,8 proc. Szczególnie mocno rosły przychody z usług handlingowych – o 89,1 proc., do 2,792 mln zł. Przychody z działalności lotniczej zwiększyły się o 23,8 proc., do 2,339 mln zł, a pozalotnicze o 10,3 proc., do 1,244 mln zł. Jednocześnie koszty operacyjne wzrosły o 21,6 proc., z 25,57 mln zł do 31,08 mln zł.
Milion pasażerów potrzebny do rentowności PPL wskazują, że w przypadku lotniska tej wielkości osiągnięcie poziomu zbliżającego port do rentowności wymagałoby obsługi około miliona pasażerów rocznie. Granica ta nie jest jednak stała – rosnące koszty pracy oraz utrzymania infrastruktury powodują, że wraz z upływem czasu konieczny jest coraz większy wolumen ruchu. Dlatego, zdaniem PPL, kluczowe jest zwiększanie liczby połączeń oraz rozwój nowych segmentów ruchu, w szczególności czarterów. To właśnie większa liczba rejsów czarterowych była jednym z czynników wzrostu przychodów z działalności lotniczej i handlingowej w 2025 roku.
W tym kontekście ważną inwestycją jest nowa hala Non-Schengen. Jej budowa ma stworzyć warunki do obsługi większej liczby pasażerów korzystających z połączeń czarterowych, a jednocześnie ułatwić uruchamianie kolejnych połączeń z Babimostu. Jak podkreślają PPL, inwestycje tego rodzaju w krótkim okresie stanowią dodatkowe obciążenie finansowe dla spółki, jednak w dłuższej perspektywie mają umożliwić zwiększenie przychodów zarówno z działalności lotniczej, jak i pozalotniczej.
W 2025 roku Polskie Porty Lotnicze przeznaczyły na inwestycje w Zielonej Górze-Babimoście 9,869 mln zł. Środki zostały przeznaczone przede wszystkim na budowę hali Non-Schengen, wartowni i wiaty oraz zakup pojazdów specjalistycznych.
Poza siecią TEN-T Dodatkowym problemem pozostaje położenie lotniska poza siecią TEN-T. Ogranicza to – zdaniem operatora – możliwość korzystania z większości unijnych instrumentów pomocowych przeznaczonych na rozwój infrastruktury transportowej. Zarządca m.in. Lotniska Chopina podkreśla, że w tej sytuacji poprawa rentowności Babimostu musi opierać się przede wszystkim na zwiększeniu skali działalności. Chodzi zarówno o rozwój połączeń regularnych, jak i dalsze zwiększanie ruchu czarterowego.
PPL zaznaczają przy tym, że wynik netto nie jest wyliczany dla poszczególnych portów. Spółka zarządza finansami wspólnie dla wszystkich zarządzanych przez siebie lotnisk, dlatego wynik netto prezentowany jest na poziomie całego przedsiębiorstwa. Celem pozostaje jednak stopniowa poprawa wyniku operacyjnego Babimostu, a inwestycje w infrastrukturę i rozwój siatki połączeń są niezbędnymi elementami tej strategii, nawet jeśli w początkowym okresie zwiększają koszty funkcjonowania portu.